Puść to, co znasz i otwórz się na Nowe
Przez parę ostatnich tygodni czuję, że moje dotychczasowe życie się kończy. Dosłownie - się kończy. Nie wiem, czy to te ostatnie dziewięć lat, czy może więcej, ale czuję, że "Odkurzacz Życia" wysysa ze mnie wszystkie stare energie. Nawet nie te "stare" z tych ostatnich dziewięciu lat, ale "stare - stare", te ponakładane na mnie przez dziesięciolecia. "Jestem tutaj dla Prawdy" - słyszę nieustannie ten cichy głos wewnątrz siebie - "Proszę, prowadź mnie Prawdo, do Serca tego, co jest Prawdziwe". Te słowa powiedział kiedyś Mooji, ale we mnie dźwięczą one i grają jak olbrzymi dzwon. Kiedy już raz zdecydowałam się na ten krok, krok w stronę Prawdy - nie ma już odwrotu. Już nie da się zejść z tej "drogi". Już nie da się jej zaprzeczyć, zapomnieć, czy też "odwidzieć" tego rozpoznania. Jest tylko jedno małe "ale". Ta "droga", to rozpoznanie, ta Świadomość nie zawsze widzi łatwe i przyjemne zdarzeni...